Złota Palma dla „Fiord" Cristiana Mungiu. Hiszpańska „La bola negra" z nagrodą za reżyserię
W minioną sobotę, podczas uroczystej gali, wręczono nagrody 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. Najważniejszą nagrodę – Złotą Palmę – otrzymał Cristian Mungiu za film „Fiord" z Renate Reinsve i Sebastianem Stanem w rolach głównych. Nagrodę za reżyserię – ex-aequo z Pawłem Pawlikowskim, wyróżnionym za film „Ojczyzna" – otrzymali Javier Ambrossi i Javier Calvo za „La bola negra".
Prawie 20 lat po Złotej Palmie za „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" (2007) Cristian Mungiu po raz drugi w karierze otrzymał najważniejszą nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. „Fiord” to także 11. zdobywca Złotej Palmy w katalogu Gutek Film, po takich tytułach jak „Parasite” Bonga Joon-ho czy „W trójkącie” oraz „The Square” Rubena Östlunda.
Reżyser Park Chan-wook, przewodniczący canneńskiego jury, wręczając nagrodę podkreślał, że w kinie ważne jest by mówić o rzeczach istotnych, aby zrozumieć, w jakim kierunku zmierza świat. (...) Film Cristiana Mungiu to sprzeciw wobec wszelkich form ekstremizmu. To przesłanie tolerancji, akceptacji i empatii. Krytycy wskazywali na niezwykłą aktualność opowiedzianej historii, inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami, o tym jak ekstremizm napędza ekstremizm. „Fiord" stawia pytanie o granice wolności oraz możliwość wyjścia poza własne przekonania i poczucie moralnej racji.
„Fiord" z Renate Reinsve i Sebastianem Stanem zachwycił nie tylko jury festiwalu w Cannes, branżę filmową – o czym świadczyły najdłuższe owacje tegorocznej edycji – ale także polską i zagraniczną prasę. Międzynarodowe jury dziennikarskie przyznało mu nagrodę FIPRESCI dla najlepszego filmu Konkursu Głównego. Równolegle w zestawieniu portalu Pełna Sala, gromadzącego oceny polskich krytyków i krytyczek filmowych, „Fiord" uzyskał najwyższą wśród filmów konkursowych średnią 3,94.
Niezwykle inteligentny i wciągający film, którego siła polega na tym, że nie daje łatwych odpowiedzi, a jedynie stawia pytania o to, co jest dobre, a co złe.
Deadline
Cristian Mungiu jest jednym z najwybitniejszych myślicieli moralnych współczesnego kina.
Screen Daily
Pełna niuansów refleksja na temat inności oraz tego, jak każdy, kto nie dostosowuje się do wartości społeczności, budzi nieufność.
The Hollywood Reporter

W momencie, gdy media rozpisują się o nagrodzie za reżyserię dla Pawła Pawlikowskiego warto zauważyć, że ten sam laur – ex-aequo – otrzymała para hiszpańskich twórców, o których do tej pory nie było jeszcze szczególnie głośno. Znani byli przede wszystkim z seriali, a nie z kina pełnometrażowego.
„La bola negra" Javiera Calvo i Javiera Ambrossiego to porywająca, epicka opowieść, której punktem wyjścia jest nowela Federico García Lorki o młodym mężczyźnie próbującym w 1932 wstąpić do elitarnego klubu w Grenadzie. Film okazał się być jednym z najbardziej elektryzujących i poruszających tytułów festiwalowego konkursu. Odbierając nagrodę, twórcy mówili, że sztuka pozwala nam stawać się lepszymi ludźmi i mamy nadzieję, że nasz film poruszy również tych, którzy go zobaczą.
Mój ulubiony film w canneńskim konkursie. Co za odświeżająca dawka energii. Jego twórcy to prawdziwe odkrycie.
Richard Lawson
Dawka adrenaliny, której Konkurs potrzebował. (...) szykuje się oscarowy kandydat w głównych kategoriach.
Kyle Buchanan, NY Times
Czekałem na taki film przez cały festiwal. Wspaniała, olśniewająca, ekstrawagancka epopeja pełna oryginalnych pomysłów.
Sean Fennessey
Gutek Film jest również dystrybutorem dwóch innych tytułów pokazywanych w Konkursie Głównym festiwalu w Cannes: nowego filmu Pedro Almodóvara „Gorzkie święta" (w kinach od 28 sierpnia) oraz „The Beloved" Rodrigo Sorogoyena, z wybitną rolą Javiera Bardema. Daty premier canneńskich tytułów podamy w późniejszym terminie.