Wybitna pisarka, aktorka Viscontiego, outsiderka i buntowniczka. Poznaj Goliardę Sapienzę – bohaterkę „Wolności po włosku”
Mario Martone („Nostalgia”) swój najnowszy film poświęcił postaci Goliardy Sapienzy – jednej z najwybitniejszych współczesnych włoskich pisarek, której status kultowej przyniosła wydana dopiero pośmiertnie powieść „Sztuka radości”. Martone bierze pod lupę kilka tygodni życia pisarki, w których zaczęła pisać swoją najważniejszą powieść. Sapienza była jednak kobietą, która przeżyła kilka żyć. Była córką pionierki włoskiego feminizmu, walczyła jako partyzantka, grała u Viscontiego, a przez całe życie walczyła z własnymi demonami i chorobą psychiczną. Przedstawiamy sylwetkę pisarki. Po film zainspirowany jej postacią zapraszamy do kin. „Wolność po włosku” w kinach od 1 maja.
Goliarda Sapienza przyszła na świat w 1924 roku w Katanii, w rodzinie o wyraźnie nonkonformistycznym rysie. Jej matka, Maria Giudice, była dziennikarką, działaczką społeczną oraz jedną z pionierek włoskiego feminizmu, ojciec zaś prawnikiem zaangażowanym w powstanie Konstytucji Włoch. Dorastanie w domu pełnym politycznych debat i ideowych sporów ukształtowało Sapienzę jako osobę niezależną, niepokorną i głęboko zaangażowaną w sprawy społeczne. Kiedy miała 14 lat, jej rodzice w akcie sprzeciwu wobec faszystowskiej propagandy podjęli decyzję o przerwaniu edukacji córki. To w trakcie edukacji domowej – czytając Woltera i Diderota – dziewczyna odkrywa w sobie pasję do literatury i aktorstwa.
Do tego ostatniego szczególnie zachęcał ją ojciec: – Nie bądź nigdy skromna. Nie masz czego zazdrościć ani tym wielkim aktorkom, które były przed tobą, ani tym, które przyjdą po tobie – pisał w listach z więzienia. W czasie II wojny światowej Goliarda zaangażowała się w ruch oporu, po czym przeniosła się do Rzymu, gdzie na dobre rozpoczęła karierę aktorską. Uczyła się w prestiżowej Accademia Nazionale d’Arte Drammatica. Występowała między innymi u Luchino Viscontiego („Zmysły” 1954), który darzył ją dużym uznaniem – Kochana Goliardo, jesteś jedną z niewielu osób, które szanuję i wobec których żywię ciepłe uczucia – pisał do niej. Choć aktorstwo otworzyło jej drzwi do świata kultury, z czasem coraz wyraźniej ciągnęło ją ku pisaniu.
To właśnie literatura ją ocaliła. Sapienza zmagała się z depresją i kilkukrotnie podejmowała próby samobójcze. Przeszła także terapię elektrowstrząsową. Aby zachować wspomnienia, zaczęła pisać autobiograficzne teksty. Doświadczenie walki z własną psychiką stało się jednym z kluczowych tematów jej twórczości – szczerej, bezkompromisowej i często wyprzedzającej swoje czasy. Najważniejszym dziełem Sapienzy pozostaje powieść „Sztuka radości”, nad którą pracowała przez wiele lat. Książka, odrzucona przez wydawców za jej życia, ukazała się dopiero pośmiertnie i z czasem zdobyła status kultowej. Jej bezwstydna szczerość, feministyczna perspektywa i odwaga w opisywaniu kobiecej wolności sprawiły, że dziś uznawana jest za jedno z najważniejszych osiągnięć włoskiej literatury XX wieku.
Sapienza zmarła w 1996 roku w małej, portowej miejscowości Gaeta. Odeszła nagle, ale wykonując to, co kochała. Wyszła z domu z ołówkiem i papierosami, by pisać. Odnaleziono jej ciało po kilku dniach. Zmarła na zawał serca, pozostawiając po sobie długo niedoceniany – ale stopniowo odkrywany – dorobek literacki. Jej biografia – pełna sprzeczności, kryzysów i twórczych przełomów – jest historią kobiety, która nie godziła się na kompromisy, nawet jeśli ceną była samotność i niezrozumienie.
„Wolność po włosku" w kinach od 1 maja.