Aktualności

IMG_0997_Assassin-1600x900-c-default

„Zabójczyni” – wizualne arcydzieło Hou Hsiao-hsiena od dziś w kinach

Od dziś w kinach najnowsze dzieło jednego z najbardziej znanych tajwańskich reżyserów, Hou Hsiao-hsiena, na które musieliśmy czekać 7 lat. Nagrodzona w Cannes „Zabójczyni” jest wielkim hołdem dla wu xia – opowieści o legendarnych wojownikach i mistrzach walk wushu – ale zrywającym z dotychczasową tradycją gatunku, łączącym niemalże szekspirowski dramat z kontemplacyjnym rytmem i zjawiskowym pięknem.

Krytycy zgodnie doceniają wizualną stronę filmu – zachwycające zdjęcia, kostiumy i sposób posługiwania się kolorem. Na uwagę zasługuje też wirtuozeria i kunszt, z jakim prowadzona jest akcja filmu. Dzieło dla tych, którzy mają odwagę zanurzyć się w chińskich rytuałach, poddać medytacyjnej atmosferze i zachwycić się detalem.

Piękne kino. 
Dawid Karpiuk, Newsweek 5/6

Hou Hsia-hsien pięknie inscenizuje wuxia – film poświęcony azjatyckim sztukom walki. (…) Tajwańczyk odziera zabijanie z tajemnicy. W jego filmie poezja kryje się w zwykłym życiu, które jest niszczone przez przemoc. 
Krzysztof Kwiatkowski, Wprost 5/6

Piękna opowieść o miłości, przebaczeniu i wierności.
Uroda Życia 5/6

Oryginalnym wkładem „Zabójczyni” nie są jednak rozbudowane do granic nieprawdopodobieństwa sekwencje sztuk walki, tylko hipnotyczny, kontemplacyjny rytm, pozwalający uchwycić tajemniczy splot harmonii natury i wewnętrznej dojrzałości walecznej bohaterki. 
Janusz Wróblewski, Polityka 5/6

Hou Hsiao-Hsien po ośmiu latach zdjął kamerę z kołka. I jest to powrót godny mistrza. „Zabójczyni”, sensacja poprzedniego roku, nareszcie trafia na nasze ekrany. Późno, bo późno, ale to jeden z tych filmów, który oczekiwanie wynagradza z nawiązką.
Bartosz Czartoryski, Onet.pl 

Nowy film reżysera „Miasta smutku” to piękna, liryczna opowieść z efektownymi scenami walki i przepięknymi zdjęciami.
Anna Mitrowska, NaEkranie.pl 8/10

Arcyprzyjemna wyprawa na chiński dwór cesarski z IX w.
Tadeusz Sobolewski, Gazeta Wyborcza

OPIS FILMU

Opowieść o pięknej zabójczyni, która otrzymuje zadanie, by zgładzić ukochanego.

„Zabójczyni” to najnowsze dzieło Hou Hsiao-hsiena, najbardziej znanego po Angu Lee reżysera z Tajwanu. Ten nagrodzony za reżyserię na tegorocznym festiwalu w Cannes film jest wielkim hołdem dla gatunku wuxia – opowieści o legendarnych wojownikach i mistrzach walk wushu.

Historia rozgrywa się w Chinach dynastii Tang. Dziesięcioletnia dziewczynka trafia do klasztoru, w którym zostaje wyszkolona na profesjonalną zabójczynię. Po latach powraca w rodzinne strony, by zrealizować tajną misję. Jej lojalność zostaje wystawiona na ciężką próbę – celem jest miły jej sercu książę. Klasyczną dworską intrygę reżyser opowiada w autorski sposób. Historię o honorze, zdradzie i wierności Hou rozpisuje na detale: spojrzenia zza zasłon, obserwowane z daleka spotkania, chwile milczenia zawieszone pomiędzy słowami. Nie brakuje oczywiście sekwencji walk, fenomenalnie sfotografowanych przez autora zdjęć do „Spragnionych miłości” Wong Kar-waia.