Aktualności

Barany B1

Świetne recenzje, zachwyceni widzowie: „Barany. Islandzka opowieść” od dziś w kinach!

Po festiwalach w Cannes, Toronto i Sundance, po amerykańskiej i brytyjskiej premierze na polskie ekrany trafia dziś islandzka komedia „Barany. Islandzka opowieść” Grimura Hakonarsona. Historia dwóch brodatych braci i ich 40-letniego konfliktu, rozgrywającego się w surowej scenerii północnej Islandii w towarzystwie kilku baranów i stada owiec, zbiera bardzo pozytywne opinie. Zarówno recenzenci, jak i widzowie podkreślają humanistyczny wymiar filmu, ironiczny humor i wspaniałe krajobrazy w nagrodzonych na Camerimage zdjęciach.

To jeden z najlepszych europejskich filmów zeszłego roku. 
Paweł Mossakowski, Co Jest Grane *****

Film zachwyca połączeniem ciepłej ironii z dojrzałą nutą tragizmu. Piękna, wzruszająca metafora ludzkiego losu i tego, co w nim najważniejsze. 
Janusz Wróblewski, POLITYKA 4/6

Wszystko wskazuje na to, że Grimur Hakonarson to Ethan Hunt europejskiego art house’u – prawdziwy spec od misji niemożliwych. (…) Choć trudno w to uwierzyć, ryzyko w pełni się opłaciło, a film dostarcza nam na przemian powodów do uśmiechu i silnych wzruszeń.
Piotr Czerkawski, FILMWEB 8/10

„Barany. Islandzka opowieść” Grímura Hákonarsona (…) to przykład europejskiego kina z najwyższej półki.
Darek Kuźma, Onet.pl

Film Grímura Hákonarsona to z pewnością gratka dla wielbicieli kina skandynawskiego z jego specyficznym poczuciem humoru i naturą jako bohaterem drugiego planu.
Martyna Olszowska, Interia.pl 7/10

Barany namawiają do tego, aby baranem nie być: odkładając na bok dumę i uprzedzenie można niekiedy zyskać nie tylko przyjaciela czy brata, ale lepszą wersję siebie. Nawet czarna owca należy przecież do rodziny.
Diana Dąbrowska, Enter the Room

OPIS FILMU
Zwycięzca sekcji Un Certain Regard festiwalu w Cannes. Komediodramat Grimura Hákonarsona rozgrywa się w scenerii dalekiej Północy i opowiada historię dwóch braci, mieszkających na odludziu. Gummi (Sigurður Sigurjónsson) i Kiddi (Theodor Júlíusson) są rywalizującymi ze sobą hodowcami rzadkiej odmiany islandzkich owiec. Żyją w zgodzie z wielowiekową tradycją. Ceniąponad wszystko swoją wolność. A przy tym nie rozmawiają ze sobą od czterdziestu lat. Listy dostarczane z pomocą pasterskiego psa są jedyną formą ich sporadycznej komunikacji. Wieloletni braterski spór nabiera nowej siły, gdy nieprzewidziane zdarzenia zagrożą ich dotychczasowemu życiu.

„Barany. Islandzka opowieść” – islandzki kandydat do Oscara – jest przepełniony błyskotliwymi obserwacjami, ciepłem i ironicznym humorem. Reżyser przenikliwie ukazuje obraz ludzi broniących – czasem w uparty, a czasem w komiczny sposób – swojego stylu życia i niezależności. Film Hákonarsona to hymn na cześć przekornej ludzkiej natury, która w najtrudniejszej sytuacji potrafi zachować się w nieprzewidywalny, budzący podziw sposób. Finał „Baranów. Islandzkiej opowieści” – jedna z najbardziej wzruszających scen w kinie europejskim ostatnich lat – nie pozostawi nikogo obojętnym.