Aktualności

julieta-i-oscar

„Julieta” Pedro Almodóvara hiszpańskim kandydatem do Oscara 2017

Członkowie Hiszpańskiej Akademii Filmowej zadecydowali, że najnowszy – 20. w karierze – film Pedro Almodóvara „Julieta” powalczy o Oscara 2017 w kategorii Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego. 

To szósty w karierze reżysera film reprezentujący Hiszpanię w oscarowym wyścigu. Do tej pory Almodóvar jest już laureatem dwóch statuetek: dla Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego za „Wszystko o mojej matce” w 1999 roku oraz za Najlepszy Scenariusz Oryginalny za „Porozmawiaj z nią” w 2002 roku. Ma na swym koncie również trzy nominacje: „Kobiety na skraju załamania nerwowego” dla Filmu Nieanglojęzycznego w 1998 roku, „Porozmawiaj z nią” za reżyserię oraz dla Penelope Cruz jako Najlepszej Aktorki za „Volver” w 2006.

Ostatni raz hiszpański film zdobył Oscara dla Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego w 2005 roku i był to „W stronę morza” Alejandro Amenabara.

Już ponad 20 krajów zgłosiło swoich kandydatów oscarowych, w tym Rumunia („Sieranevada” w reż. Christi Puiu) oraz Niemcy („Toni Erdmann” w reż. Maren Ade). Termin zgłaszania filmów w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny upływa 3 października 2016 roku. Skróconą listę kandydatów poznamy 17 stycznia 2017, zaś listę nominowanych – 24 stycznia 2017.

Ceremonia wręczenia Oscarów odbędzie się 26 lutego 2017 roku.

OPIS FILMU

Prezentowana w Konkursie Głównym festiwalu w Cannes „Julieta” Pedro Almodóvara to wielki powrót hiszpańskiego mistrza. W swoim nowym filmie reżyser „Porozmawiaj z nią” i „Volver” wraca do rzeczywistości, w której czuje się najlepiej: świata kobiet i ich namiętności.

„Julieta” to trzymająca w napięciu historia matki poszukującej córki, która wiele lat temu zniknęła bez śladu. Opowieść o skrajnych uczuciach, jakie odczuwamy wobec najbliższych i tajemnicach, które przed nimi skrywamy. Filmowa adaptacja opowiadań wyróżnionej literacką Nagrodą Nobla Alice Munro pokazuje, że siłą kina Almodóvara jest niezmiennie wiara w potęgę uczuć i miłości.

Namiętność, śmierć i tęsknota w buzującej kolorami i wzorami pigułce. Almodóvar, jakiego znamy i kochamy. (…) „Julieta” to triumfalny powrót. Atrakcyjne i świetnie skrojone kino na tematy ostateczne, pełne charakterystycznej werwy, fantazji, witalności, nieco ekscentryczne. Jednocześnie jest w nim coś świeżego: „Julieta” nie jest już histerycznym, rysowanym grubą kreską melodramatem, a rasowym dramatem. Anna Tatarska, Onet.pl